niedziela, 28 lutego 2016

Drobiowe pulpeciki z nutką orientu

Składniki na pulpeciki:
  • 1 kg mielonego fileta z indyka
  • soczewica w puszce
  • jajko 
  • koperek
  • 1 łyżeczka kminu rzymskiego
  • sól, pieprz
  • olej do posmarowania brytfanny
Wszystkie składniki łączymy i formujemy pulpeciki.
 
Brytfannę (lub inny garnek / patelnię) smarujemy olejem. Podsmażamy pulpeciki aż się zarumienią.
Składniki na sos:
  • 1 litr wody (lub bulionu warzywnego)
  • po 1 płaskiej łyżeczce przypraw: chili, kurkumy i słodkiej papryki

Pulpeciki zalewamy sosem i wstawiamy do piekarnika - pieczemy w 180 stopniach przez 30 min. Po wyjęciu posypujemy kolendrą (najlepiej świeżą - ja nie miałam więc użyłam przyprawy)

Przygotowujemy duszone warzywa:
  • bakłażan, cukinia, czerwona papryka, cebula (można wykorzystać inne warzywa według uznania)
  • bazylia 
Cebulę podsmażamy na małej ilości oleju. Gdy się zarumieni dodajemy pozostałe warzywa pokrojone w kostkę i doprawiamy bazylią. Dusimy na małym ogniu przez ok. 10 min.
Pulpeciki podajemy z kaszą jęczmienną.
SMACZNEGO :-)



wtorek, 23 lutego 2016

Raffaello z kaszy jaglanej

Uwielbiam Raffaello... i w ogóle wszystko co jest kokosowe. Lubię też zaglądać do Gosi z makelifeeasier.pl i czytać jej posty o zdrowym stylu życia. W niedawnym poście Gosia poleciła właśnie Raffaello z kaszy jaglanej - na początku nie byłam przekonana do tego przepisu, a zwłaszcza smaku. Poszperałam w szafkach i okazało się, że mam wszystkie składniki. Postanowiłam spróbować i .. się zakochałam! Są wspaniałe, cudowne, kokosowe, smakują jak oryginalne Raffaello i co najważniejsze  - można je zrobić bardzo szybko. 
Składniki:
  • 150 g suchej kaszy jaglanej
  • 400 ml mleka kokosowego
  • 70 g wiórek kokosowych
  • 2 łyżki mąki jaglanej
  • 3 łyżki syropu klonowego
  • 2 łyżeczki cukru waniliowego lub nasiona wanilii
  •  1 łyżka oleju z kokosa
  • garść migdałów bez skórki
  • wiórki kokosowe do obtoczenia kulek
Kaszę jaglaną płukamy ciepłą wodą. Następnie gotujemy w mleku kokosowym przez 20 min. Jeszcze ciepłą kaszę miksujemy z wiórkami kokosowymi, mąką jaglaną, syropem klonowym, olejem kokosowym i wanilią. 
W dłoniach formujemy kulki, nadziewamy je migdałem i obtaczamy w wiórkach kokosowych.
Polecam schłodzić Raffaello min. 1 godzinę. Możemy przechowywać w lodówce do 3 dni
(z doświadczenia wiem, że znikną szybciej :-))
SMACZNEGO :-)



środa, 17 lutego 2016

Cukier waniliowy homemade

W dzisiejszych czasach trudno znaleźć żywność bez cukrów, konserwantów i dodatków syntetycznych. Nawet w jogurcie naturalnym, który często naturalny jest tylko z nazwy, może występować mleko w proszku zawierające cukier. Staram się być świadomą konsumentką i zawsze czytam skład produktów, które kupuję. Zasada jest taka: im dłuższa lista składników, tym produkt jest bardziej nafaszerowany chemią i nie ląduje w moim koszyku. 

Już od jakiegoś czasu zamierzałam zrobić własny, prawdziwy cukier WANILIOWY, jak tylko dotarło do mnie, że cukier wanilinowy, którego używałam do tej pory może być niebezpieczny dla zdrowia. U wujka Google znalazłam sporo informacji na ten temat. Taki cukier zawiera etylowanilinę, która może wywoływać m.in. podrażnienie skóry i egzemę u osób wrażliwych. 

Cukier cukrowi nierówny. Biały cukier, który jest pozyskiwany z buraków cukrowych lub trzciny cukrowej to niemal czysta sacharoza. Poddaje się go procesowi rafinacji, a tym samym pozbawiany jest składników mineralnych. Co więcej, taki cukier "wzbogaca się" o różne substancje chemiczne, np. dwutlenek siarki, kwas fosforowy czy mrówkowy.  

Na szczęście możemy kupić cukier trzcinowy nierafinowany, który nie jest czystą sacharozą i zawiera m.in. żelazo, wapń, magnez i potas. Co prawda ww. minerały obecne są w niewielkich ilościach, ale ... są :-) Potrzebujemy jeszcze laskę wanilii i mamy prawdziwy cukier waniliowy. 
Poniższy przepis pochodzi z książki "Zamień chemię na jedzenie" Julity Bator.

Składniki:
1 szklanka nierafinowanego cukru
1 laska wanilii

Do szklanego pojemnika wsypujemy cukier. Laskę wanilii przecinamy wzdłuż i wydobywamy ziarenka. Laskę kroimy na kawałki. Cukier mieszamy z ziarenkami i kawałkami wanilii. Trzymamy szczelnie zamkniete przez dwa tygodnie. Po tym czasie wyjmujemy pokrojoną laskę wanilii.

niedziela, 14 lutego 2016

Last resort

A last resort - czyli ostatnia deska ratunku dla tych, którzy nie mają pomysłu na Walentynkową kolację :-) Lekka, zdrowa, kolorowa... na pierwszy rzut oka nie wygląda zbyt treściwie, ale zapewniam, że nie będziecie głodni. Miałam wrzucić na bloga dwa dni temu, ale ... wyszło jak zwykle. 
Podobną sałatkę jadłam w Zaułku niewiernego Tomasza w Krakowie - fantastyczny lokal, atmosfera i kabaret. Polecam.
Składniki: (i taka też kolejność warstw)
  • mix sałat z rukolą (lub inne według uznania)
  • kilka plasterków szynki szwarcwaldzkiej
  • pomidorki koktajlowe
  • 2 serki wędzone (oscypki)
  • żurawina w słoiku (do mięs i deserów)
  • oliwa z oliwek, bazylia
Sałatkę polewamy delikatnie oliwą z oliwek i posypujemy bazylią (można dać świeżą). Na koniec dajemy żurawinę.
A teraz szybki deser...
Składniki:
  • jogurt naturalny 
  • 2 łyżki szałwii hiszpańskiej Chia
  • maliny (u mnie mrożone)
  • 4 łyżki płatków owsianych
  • jagody (mrożone)

Jogurt naturalny mieszamy z szałwią. dodajemy maliny, płatki owsiane i jagody.


piątek, 5 lutego 2016

Domowe oponki

Zapraszam na domowe oponki na "tłusty czwartek." Ja w tym roku obchodzę "tłusty piątek", ponieważ nie miałam czasu nic upiec wcześniej. Mąż chory, dziecko chore - o rety! Ale już nadrabiam zaległości i postanowiłam upiec "oponki", które w moim domu robiło się odkąd pamiętam. Pyszne, mięciutkie, najlepiej smakują zaraz po wystudzeniu. Mniam! Przepis rodzinny - stary i sprawdzony.
Składniki:
  • 0,5 kg sera białego (zmielonego)
  • 0,5 kg mąki pszennej (przesianej przez sito)
  • 4 jajka
  • 1 szklanka cukru
  • 0,5 opakowania margaryny
  • łyżeczka sody 
Wszystkie składniki łączymy i wyrabiamy.
Rozwałkowujemy ciasto na mniej więcej 1 cm. Szklanką robimy większe koła.
... a mniejsze dziurki zakrętką (można kieliszkiem do wódki, ale dla mnie są za duże).
Pieczemy na dobrze rozgrzanym oleju na złoty kolor.
Wykładamy na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym, aby ociekł tłuszcz.
Gdy wystygną, posypujemy cukrem pudrem i ... gotowe.

SMACZNEGO :-)

poniedziałek, 1 lutego 2016

Każdy ma potencjał lingwistyczny!

Czy warto uczyć się języków obcych?

Tak, tak i jeszcze raz tak! To, że znajomość języków obcych jest niezbędna w dzisiejszych czasach, wie prawie każdy. Z nauką języków różnie u nas bywa, ale prawda jest taka, że Anglik przyjeżdżając do Polski nie będzie miał problemu z dogadaniem się w swoim ojczystym języku. 

Pamiętam jak kilka lat temu będąc w Paryżu, mogłam porozumieć się po angielsku tylko z panią z informacji na lotnisku. Francuzi, mimo że bardzo sympatyczni i pomocni, mają raczej lekceważące podejście do języka Szekspira.

Zatem nie jest z nami (Polakami) tak źle, ale... zawsze może być lepiej! Zachęcam do wysłuchania Mateusza Grzesiaka - poligloty, trenera rozwoju osobistego i autora wielu książek, który podpowiada jak uczyć się języków obcych. 

Film dla tych, którym brakuje motywacji, którzy (jak ja kiedyś) są przeintelektualizowani i którzy nie mają pomysłu jak się do tego zabrać. Nie do końca zgadzam się tylko z jedną kwestią... Proszę, uczcie się gramatyki!!! No cóż, takie moje małe zboczenie zawodowe :-)




Everyone has their linguistic potential!


Is it worth learning foreign languages? The answer is: yes, it definitely is! Almost everyone knows that speaking foreign languages is essential these days. When it comes to learning, that is another story but the fact is, when an Englishman comes to Poland he does not have
a problem communicating in his mother tongue. 

That reminds me! A few years ago I went to Paris to visit my friend and the only person
I could speak English with was the woman from the information desk at the airport.
The French, despite being nice and helpful, have a rather dismissive attitude towards
the Shakespear's language.

Therefore, I would say that Poles are not so bad at learning English but ... we can always
be better! I recommend listening to Mateusz Grzesiak - a polyglot, a personal development coach and the author of many books - who gives tips on how to learn foreign languages.
 
 If you lack motivation, if you are overintellectualized (as I used to be) and if you do not have a clue how to get down to learning foreign languages - this film is for you. However, I cannot agree with one thing... Please, learn the grammar!!! Well, it is just my pet subject :-)